Rozsyłasz zapytania ofertowe do wydawnictw, drukarni oraz wolnych strzelców DTP i na każdą wiadomość otrzymujesz diametralnie różne wyceny. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź kryje się w detalach usługi, o których zwykłe „cenniki” ze stron internetowych milczą. Profesjonalna wycena DTP bazuje na realnym i żmudnym nakładzie pracy potrzebnym do opanowania chaosu, jakiego wymaga konkretny plik wsadowy.
Chcesz wiedzieć, z czego składa się sprawiedliwa skład książki cena i z jakich dodatkowych ukrytych kosztów większość autorów nie zdaje sobie sprawy, dopóki zderzy się z twardą rzeczywistością projektową? Zapraszam za kulisy wycen w Studio Składam!
Poza litym tekstem – co nabija roboczogodziny?
Proces złamania prostej powieści, w której mamy wyłącznie lity, jednolity tekst, jest szybki. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku skomplikowanej książki prawniczej, podręcznika czy publikacji naukowej. Jeśli pytasz mnie o wycenę Twojego projektu, na koszt końcowy mają wpływ głównie:
- Przypisy i indeksy: Ogromna ilość przypisów dolnych, przypisów końcowych czy wielopoziomowych skorowidzów rzeczowych to techniczny rygor, nad którym grafik musi potężnie zapanować, często walcząc z rozjeżdżającymi się stronami.
- Obfitość tabel: W przypadku dużej ilości tabel jest doliczana dodatkowa opłata. Edytowanie, obracanie, dopasowywanie nagłówków kolumn i komórek do siatki nowej publikacji to długa, ręczna i dodatkowa praca. Zwykły eksport tabel z Worda w zasadzie nigdy nie zdaje egzaminu.
- Obróbka zdjęć: Kiedy klient przesyła zdjęcia do wstawienia, zazwyczaj są one w różnych profilach barwnych (RGB zamiast CMYK) oraz o niskiej rozdzielczości. Ich przygotowanie do druku (retusz pod maszyny offsetowe) wymaga dodatkowego budżetu.
Usługi dodatkowe, a nie „kliknięcie Zapisz”
Istnieją też elementy, z których z reguły klienci nie zdają sobie sprawy, traktując je jako coś, co „magicznie pojawi się w książce samo”. O czym mowa?
- Tworzenie infografik od podstaw: Zwykłe „wstawienie” dostarczonej grafiki zajmuje chwilę. Jednakże tworzenie przejrzystych wektorowych infografik i wykresów „od zera” to osobna kategoria projektowa.
- Generowanie ilustracji / ilustratorzy: Czasem autorzy chcą zilustrować swoją książkę od podstaw na podstawie wizji z ich głowy. Doliczamy wówczas koszt stworzenia ilustracji z generatorów AI lub skorzystania z usług autorskich (ludzkich) ilustratorów, których nadzorujemy.
- Alt-Text / Dostosowanie do WCAG: Może nie dotyczy to stricte druku fizycznego na papierze, ale pliki bardzo często poddawane są również obróbce do eksportu cyfrowego. Dodanie profesjonalnego opisu alternatywnego, by czytniki ekranowe mogły je odczytać, również wymaga nakładu prac.
Chcesz wiedzieć, dlaczego te wszystkie poprawki to kwestia kluczowa przy oddawaniu pliku do tłoczni, i jak Word „oszukuje” Cię pięknymi ramkami? Wpadnij przeczytać najsłynniejszy filar mojego bloga: Jak przygotować książkę do druku? Kompletny przewodnik po DTP. Omawiam w nim kosztowne koszmary technologiczne w InDesignie!
Jeżeli na Twojej liście kosztów pojawia się również obawa o niszczący, klejony grzbiet książki – koniecznie zerknij na mój specjalistyczny wpis o bezpiecznych formatach: Marginesy w książce A5 i B5 – jak je ustawić, by tekst nie wpadł w grzbiet?.
Nie daj się zaskoczyć najtańszymi ofertami, które potem podwoją cenę w ukrytych kosztach. Złóż zamówienie u eksperta na kompletną i szczerą obsługę!

1 komentarz do “Cennik składu książki do druku – za co dopłacisz u specjalisty?”
Odnośnik zwrotny: Marginesy w książce A5 i B5 – jak je ustawić, by tekst nie "wpadł" w grzbiet? - Studio Składam